w drodze

w drodze

sobota, 14 lipca 2007

Szombathely

Dojechalismy do pieknej, niewielkiej miejscowosci na Wegrzech. Okazlo sie, ze naszego hosta Beate znamy juz od 2 lat tzn. spotkalismy sie w Monai na zjexdzie HC i nawet gotowalismy razem. Dzis nocowac u niej bedzie 5 osob :) Goska jest zachwycona wielkimi ciezkimi koldrami, ktore - gdy sie pod nimi znalezc - okazuja sie piekielnie przyjemne :)

Jest upal, wlasciwie zar z nieba. Po prostu jeszcze nie przywyklismy. Dalismy sobie wiec te sobote na oswojenie sie. Siedzielismy nad jeziorkiem, jedlismy arbuza, ktore tu smakuja naprawde...ehhh...szkoda pisac.

Malo zwykle zostaje czasu na ronienie wpisow na blogu, bo wlasciwe caly czas przy necie zuzywamy na stronach HC i CS szukajac hostow, umawiajac sie z ludxmi na spotkania i oprowadzanie po miastach. Robimy ogromnie duzo zdjec, ale...poki co wyostrzajcie sobie smak - brak czasu na zrzucanie.

1 komentarz:

meenzer pisze...

Wegierska Beata :), Monnai ... ehh :))